"Morderstwo w hotelu Kattowitz" Marty Matyszczak to piąty tom cyklu "Kryminał
pod psem". Lepszy czy gorszy od poprzednich? No i
co Solański z Guciem nawywijają znów podczas śledztwa? A Róża? Pamiętacie (ci, co czytali, oczywiście), że nie wiadomo było, jak zakończy się ceremonia ślubna Róży i Łukasza? Tyle pytań!
"Morderstwo w hotelu Kattowitz" ucieszy wszystkich czytelników, którym
podobało się w książce "Tajemnicza śmierć Marianny Biel" umieszczenie akcji na Śląsku. Solański, Róża i Gucio wracają bowiem z gościnnych występów w
górskich kurortach, by zająć się
sprawą morderstwa właśnie na Śląsku! DJ Dzidzia (lokalna gwiazda czy raczej gwiazdeczka), ginie zamordowana w hotelu w Katowicach, a szefowa ochrony tegoż hotelu
zleca detektywowi zbadanie tej sprawy.
Po przeczytaniu miałam mnóstwo myśli - o czym napisać, co przekazać. Wypunktowałam sobie dla ułatwienia, więc możecie przeczytać o najnowszym kryminale Marty Matyszczak w siedmiu punktach. Może nieco chaotycznych, od Sasa do lasa, ale "prawilnych" recenzji naczytacie się jeszcze sporo (jestem tego pewna), ta więc może być punktowa.