poniedziałek, 2 listopada 2009

"Tam piaski śpiewają" Josephine Tey


- Próżność to nieszkodliwy rodzaj słabości - powiedział Tad z tolerancyjnym wzruszeniem ramion.
- I tu właśnie się mylisz. To jest absolutnie destruktywna cecha. Gdy mówisz "próżność", myślisz o człowieku, który podziwia się w lustrze i kupuje sobie fatałaszki, aby się wystroić. Ale to jest zaledwie zarozumiałość. Prawdziwa próżność to coś zupełnie innego. To sprawa nie osoby, ale osobowości. Próżność mówi: "muszę to mieć, bo JA tego chcę". To jest przerażające, bo nieuleczalne. Próżnego nie można nigdy przekonać, że ktoś inny jest coś wart. On po prostu nie rozumie, co się do niego mówi. Raczej zabije człowieka niż zniesie przez parę miesięcy jego uciążliwą obecność.
- Ależ to jest choroba umysłowa.
- Nie w rozumieniu Próżnego. I z pewnością nie w sensie medycznym. To po prostu Próżny postępuje logicznie. Jak powiedziałem, to jest przerażająca cecha. Jedna z głównych cech osobowości przestępców. Przestępca, prawdziwy przestępca, jest przeciwieństwem małego człowieczka, który będąc w potrzebie fałszuje rachunki, lub mężczyzny, który zabija swoją żonę, gdy znajdzie ją w łóżku z kochankiem. Prawdziwi przestępcy różnią się między sobą wyglądem, upodobaniami, inteligencją i metodami, tak jak reszta ludzkości, lecz mają jedną niezmienną cechę wspólną: patologiczną próżność.
---
Josephine Tey, "Tam piaski śpiewają", tłum. Krzysztof W. Malinowski, wyd. Iskry, Warszawa 1977, s. 190

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza