piątek, 13 listopada 2009

"Baranek" Christopher Moore

- Josh, udawanie opętania przez demony jest jak ziarnko gorczycy. 
- W jakim sensie jest jak ziarnko gorczycy? 
- Nie wiesz, co? W ogóle nie jest podobne do ziarnka gorczycy, prawda? No to teraz rozumiesz, jak się wszyscy czujemy, kiedy porównujesz coś do ziarnka gorczycy. No, jak? (1)


Nauce hebrajskiego i Tory pomogła na pewno moja przyjaźń z Joszuą. Kiedy inni chłopcy bawili się w „podrażnij owcę” albo w „kopnij Kananejczyka”, my z Joszuą bawiliśmy się w rabinów, a on się upierał, żeby przy ceremoniach używać autentycznego hebrajskiego. Była to lepsza zabawa, niż może się wydawać - a w każdym razie była do czasu, kiedy matka przyłapała nas, jak próbujemy obrzezać ostrym kamieniem mojego młodszego brata Sema. Ależ zrobiła nam awanturę... Moje argumenty, że Sem potrzebował odnowienia swego przymierza z Panem, jakoś jej nie przekonały. Pobiła mnie do krwi oliwkową rózgą i zakazała bawić się z Joszuą przez miesiąc. Wspominałem już, że była opętana przez demony? Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że mały Sem tylko na tym skorzystał. Był jedynym znanym mi dzieciakiem, który mógł sikać zza rogu. Z taką umiejętnością można się nieźle urządzić jako żebrak. Ale nigdy mi nie podziękował. Bracia. (2)

---
(1) "Baranek" Christopher Moore, wyd. MAG 2007, s. 432
(2) jw, tylko strony nie znam, bo ściągnęłam z www :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza