poniedziałek, 30 grudnia 2024

"Księgarnia w Paryżu" Kerri Maher


 Ach, gdy zobaczyłam  ten tytuł, aż podskoczyłam  z podekscytowania. Mowa przecież o miejscu, w którym byłam, słynna księgarnia w Paryżu,  do której ustawiają się kolejki zwiedzających! Trochę się myliłam.

1917 r. Do Paryża przyjeżdża Amerykanka Sylwia Beach. Próbuje utrzymać się z pisania, jednocześnie zwiedza miasto, odwiedza muzea, księgarnie, nawiązuje znajomości w literackim świecie Paryża. I zaczyna marzyć o tym, by samej stworzyć jeszcze jedno literackie miejsce na mapie stolicy Francji. Chce założyć księgarnię z literaturą anglojęzyczną dla tych, którzy takich książek potrzebują. Dzięki wydatnej pomocy rodziny i wsparciu Adrienne Monnier, partnerki i właścicielki francuskiej księgarni, udaje jej się spełnić to marzenie.

poniedziałek, 23 grudnia 2024

"Daj mi znak" Anna Sortino - książka z tagiem "g/Głusi"


Zwróciłam uwagę na "Daj mi znak", bo nieczęsto trafiam na książki poruszające problem deficytu słuchu, a mam do czynienia z tym problemem  na co dzień -> więcej TUTAJ.

Bohaterką tej książki jest Lilah, nastolatka z ubytkiem słuchu, która chodzi do zwykłej szkoły, ma koleżanki, chodzi do kina - słowem, wydaje się, że radzi sobie świetnie. Tak to jednak tylko wygląda, w rzeczywistości Lilah wciąż boryka się z małymi i dużymi upierdliwościami życia codziennego (o których napiszę później).

Dziewczyna w wakacje podejmuje pracę na obozie młodzieżowym jako opiekunka. To obóz dla osób z deficytami słuchu lub wzroku, a Lilah ma wiele obaw związanych ze swoją pierwszą pracą, ale decyduje się zaryzykować. 

poniedziałek, 16 grudnia 2024

"Rama II" Arthur C. Clarke, Gentry Lee


 To kontynuacja powieści "Spotkanie z Ramą" (polecam recenzję) i właściwie należałoby poznać z grubsza fabułę pierwszej części,  czyli spotkania ludzkości ze statkiem kosmicznym, który przyleciał z gwiazd. 

"Rama II" opowiada o kolejnym spotkaniu, wiele, wiele lat po tym pierwszym kontakcie. Do Układu Słonecznego zbliża się kolejny statek, identyczny z pierwszym. Tym razem do zbadania statku nie zostają wyznaczeni sami naukowcy, o nie, to daleko bardziej interesująca grupa. Są w niej wojskowi, dziennikarka, lekarka... Ich intencje też nie są tak jednoznaczne jak za pierwszym razem. Pojawiają się tarcia, animozje, podstępy i niedopowiedzenia. Giną ludzie. Niby przypadkowo, ale czuć, że coś jest nie w porządku między członkami załogi.

poniedziałek, 9 grudnia 2024

"Paryski apartament" Lucy Foley - audiobook


 Szybko, szybko, zanim zapomnę, o  czym to było!  A to nader prawdopodobne,  bo w gruncie rzeczy nie jest to jakoś mocno zaskakująca historia. 

W Paryżu mieszka sobie Ben, jest dziennikarzem (wolnym strzelcem) i ma dar zjednywania sobie ludzi. Dlatego mieszka w luksusowym apartamencie prawie za bezcen. Do Bena przyjeżdża jego siostra, Jess. To trochę jak ucieczka, kilka banknotów w kieszeni, plecak, telefon  komórkowy i adres Bena. Po dotarciu na miejsce dziewczyna odkrywa,  że Bena nie ma, komórka nie odpowiada, a mieszkanie jest zamknięte na klucz. 

poniedziałek, 2 grudnia 2024

"Nieszczęścia chodzą trójkami" Magdalena Kubasiewicz - audiobook

 


Wrzuciłam to do odtwarzacza zaraz po  "Wiedźmach", licząc  na podobne jak wcześniej klimaty fantasy. 

Jakże się zdziwiłam! 

Wyskoczyła mi z głowy ekipa Monty Pythona i ustawiła napis


To komedia kryminalna, oparta na jednym zabójstwie, dawnej miłości sprzed lat, dużego domu i trzech  niezwykle podobnych do  siebie młodych kobiet, które wcale nie są siostrami, choć noszą to same nazwisko (Nieszczęście, nie żartuję, tak się nazywają).

poniedziałek, 25 listopada 2024

"Spalić wiedźmę" i "Wiedźma Jego Królewskiej Mości" Magdalena Kubasiewicz - audiobook


 Do tych dwóch audioksiążek podchodziłam z naprawdę dużą dozą sympatii. Odwzajemniły się, pokazując mi historię magicznego Krakowa,  stolicy Królestwa Polanii, gdzie rządzi król Julian, istnieje uniwersytet magiczny, nadworna czarownica należy do niezbędnego personelu zamkowego (tak,  to Wawel), a w jaskini pod zamkiem wciąż mieszka smok. W tej to właśnie magicznej krainie Pierwsza Czarownica Polanii, czyli Sara, musi zmagać się z różnymi zagrożeniami: duchy, czarne moce, próba przejęcia miasta - sama już nie wiem, co jeszcze, tak dużo tego było. Sara robi co może, używając wszystkich swoich sił, magicznych lub nie - i przeważnie jej się udaje odeprzeć ataki.

poniedziałek, 18 listopada 2024

"Księżniczka Diuny" Brian Herbert, Kevin J. Anderson


 Książki pisane  przez syna Franka, Briana Herberta oraz Kevina J. Andersona inaczej się czyta niż napisane przez niego samego. To kwestia ilości warstw historycznych czy przygodowych czy ideologicznych, w "Diunie" i kolejnych jest tego więcej, tu nie tak dużo. 

"Księżniczka  Diuny" jest opowieścią o dwóch kobietach ważnych dla Paula Atrydy oraz planety Arrakis. Tyle że to opowieść tocząca się przed wydarzeniami opisanymi w "Diunie" i Atrydy tam ani śladu. I dobrze.

poniedziałek, 11 listopada 2024

"Dolina Tęczy" L.M. Montgomery, tłum. Anna Bańkowska


 To już siódmy tom znanej serii o Anne de domo Shirley. Wiedzmy, że coraz mniej w tej serii Anne (choć niewątpliwie odcisk na niej swoje wyraźne  piętno), a coraz więcej dzieci, nie tylko Blythe'ów.

Dolina Tęczy to miejsce, gdzie z upodobaniem spędzają czas młodzi mieszkańcy Złotych Iskier, a wkrótce przyłączają się do nic młodzi mieszkańcy probostwa. Nowy pastor, wdowiec z czwórką  dzieci, jest typem wiecznego Piotrusia Pana, obdarzonego talentem  krasomówczym, więc wiemy już, jak poderwał swoją żonę. Gdy jej zabrakło, tatuś kompletnie odpuścił sobie dzieciątka, a one radośnie (lub nie) chowały się same. Cud, że to przeżyły.  Ale co  tam, grunt, że wioska miała swojego utalentowanego kaznodzieję. 

poniedziałek, 4 listopada 2024

[Notes] Stalogy 1/2 Year Notebook


 Stalogy
- japoński notatnik. Mam słabość do japońskich wyrobów papierniczych, ten notes jednak nie wpisał się na listę ulubionych, ale o tym potem. 

Stalogy - to słowo kryje w sobie stationery, standard & technology. Z tego, co wyczytałam na ich stronie, twórcy przywiązują wagę do tradycji, do właściwego używania rzeczy, do harmonii i prostoty. Nie stronią jednak od nowoczesnej technologii, starając się połączyć to wszystko w spójną całość.

Dane techniczne

- format A5
- okładka czarna, elastyczna
- papier cieniutki
- ilość stron: 192
- liniatura: kratka 4 mm z dodatkowymi bajerami
- zaokrąglone brzegi

Wrażenia estetyczne

Klasyczny design - czarna okładka, niewielkie złote litery wybite na okładce, zaokrąglone brzegi. Ma być ładnie i praktycznie, woła ten notatnik. Wzrok przyciąga jaskrawożółta obwoluta z mnóstwem informacji,  ale przecież obwolutę się wcześniej czy później zdejmuje. Szara wyklejka - to coś, co się zdarza bardzo rzadko w notesach z miękką okładką. Szara liniatura, elegancko. Śmiało można pochwalić się takim notatnikiem na biznesowym spotkaniu. 

Wrażenia z użytkowania

Mimo że wielbię japońskie wyroby papiernicze, Stalogy nie wielbię. Zacznę jednak od pozytywów tego notatnika. 
 
Po pierwsze, bardzo fajny, piórolubny papier, cieniutki trochę jak Tomoe River (ale nie aż tak bardzo), pozytywnie przyjmujący atrament, byle nie było go zbyt wiele. Jak jest więcej, przebija na drugą stronę. Bywa też, że pojedyncze atramenty (np Taccia) odrobinę pajączkują.
 
Szara kratka nie przyjmuje atramentu (chodzi o zadruk), ale linie są tak cienkie, że widać to jedynie pod lupą (czy to normalne,  że piszę w notesie, a potem przez lupę oglądam, co napisałam? oczywiście, że  tak!).
 
Kratka jest niewielka, 4x4 mm. Czyli zdecydowanie dla miłośników drobnych stalówek.  Każda strona ma też na  górze nadrukowane cyfry do zaznaczenia miesiąca, dnia oraz czy mamy dziś piątek, czy inny dzień tygodnia. Z boku zaś zamieszczono tzw. timeline, od godziny zero do dwudziestej czwartej.
I to jest genialne, zarówno daty, jak i oś czasu obejmująca całą dobę, bo przecież można być aktywnych w najróżniejszych porach dnia. Jednak to, że wydrukowano to mikroskopijną czcionką o grubości pajęczej nici świadczy o dwóch rzeczach: o doskonałej jakości wydruku oraz skreśleniu z klienteli osób ze słabszym wzrokiem. Smuteczek dla mnie, bo żeby porządnie obejrzeć te nadrukowane dobra, musiałam sięgnąć po lupę.
 
Nie podoba mi się też nieco ciasne szycie notatnika, nie rozkłada się on  idealnie na płasko. 
 
Robią za to wrażenie ślicznie zaokrąglone brzegi (dzięki temu szczegółowi notes się nie zniszczy w torebce, wiedzcie to, dziewczyny!), no i ta szara wyklejka, którą można sobie zagospodarować na stronę tytułową.
 
Robi wrażenie też to, że ten notatnik przy tylu stronach jest taki cienki!
 

Podsumowanie

Bardzo ładny i dopracowany produkt.  Niestety, w pełni wykorzystają go tylko bystrookie osoby. Reszta albo kupi sobie lupę i doczepi do notesu, albo  machnie ręką na planer i timeline. Pióromaniacy, wybierajcie stalówki XF, F i suche M.

Zdjęcia

Notes rozłożony

Detale na okładce

Planer

Próbki pisma  z  przodu

Próbki pisma z  tyłu

Obwoluta z przodu

Zaokrąglone rogi

Timeline początek

Timeline koniec

Obwoluta z tyłu