Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol Olgierd Borchardt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karol Olgierd Borchardt. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2009

"Znaczy kapitan" Karol Olgierd Borchardt


Książkę pobrałam z podaja, po pierwsze dlatego, że zawstydzona lekko byłam, iż jeszcze tego nie czytałam (a wielokrotnie mi polecano), po drugie trafiłam w jakimś konkursie biblionetkowym na wielce zachęcający cytat.
Tytuł brzmi "Znaczy kapitan" - sugeruje to, że będzie to opowieść o kapitanie. Ale tak nie jest - Borchardt opisuje koleje swego losu, jak to stawał się powoli żeglarzem. W pewnym momencie pojawia się, owszem, kapitan Mamert Stankiewicz, ale nie jako postać pierwszoplanowa. Pojawia się po prostu jako kapitan jednostki pływającej, na której pracował autor. Borchardt poświęca mu nieliczne sceny, migawki, rozmowy... Wszystko to pisane językiem szorstkim i sztywnym - jakby autor dopiero raczkował w zawodzie literata. Okazuje się później, że tak faktycznie jest, że autor wyłącznie z szacunku do kapitana Stankiewicza podejmuje próbę przeniesienia jego postaci na karty książki. I mimo że zdaje się, iż kapitan potraktowany jest marginesowo, to pasja i miłość (tak!) z jaką Borchardt o nim pisze, przenika wszystko.
Piękna, autentyczna książka.

ZNACZY KAPITAN [Karol Olgierd Borchardt]  - KLIKAJ I SłUCHAJ ONLINE