Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaligrafia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaligrafia. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 października 2023

"Kameliowy Sklep Papierniczy" Ito Ogawa


 Nie mogłam przejść wobec tej książki obojętnie, ten tytuł  jest magnetyczny! Kocham sklepy papiernicze, a ten  kameliowy okazał się być taki,  do którego przychodziłabym z radością. Ba, znam sklep, który jest dokładnie taki, jak ten w książce, tylko jest w Polsce!

środa, 12 maja 2021

[Notes] Notatnik Premium Drzwi P13 - notes B5 w kropki i gładki


Dziś zaprezentuję notes, który wpadł mi w ręce bardzo nieoczekiwanie. Niespodziewanka. Na facebookowej grupie zrzeszającej miłośników piór wiecznych wywiązała się dyskusja o notatnikach przyjaznych piórom. Wzięłam w niej żywy udział, bo notesy to moja pasja. Pewne marki stale się przewijają w tym piórowym światku, dlatego właściwie omijam je wzrokiem, szukając nowości. I oto polecono mi notes z firmy, która tak naprawdę siedzi w segmencie scrapbookowym i produkuje specjalne papiery, a notesy to chyba coś nowego u nich. P13 (dawna nazwa to Piątek Trzynastego, może ktoś kojarzy?) wyprodukowało notesy Premium, jeden z nich przetestowałam.

środa, 8 lipca 2020

Kilka stalówek (elastyczne, ścięte, szkolne) do pisma ręcznego i ćwiczenia kaligrafii


Jakiś czas temu zajrzałam do Warsztatu Naprawy Piór Wiecznych w Chorzowie, prowadzonego przez Przemka Dudka (Przemek - przy okazji - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!) i zaopatrzyłam się w nowe stalówki. Wybierałam trochę na ślepo, albowiem, szlag by to, zapomniałam okularów. Co prawda Przemek wetknął mi lupę, ale i tak brakowało mi trzeciej ręki.

Zakupy uważam jednak za bardzo udane, zaraz wam pokażę, co kupiłam. Większość z zakupionych stalówek jest ostra i elastyczna (bardzo lubię copperplate), są wśród nich lepsze i gorsze. Te lepsze bardzo polecam, na końcu wpisu będzie podsumowanie.

Oto wszystkie nabytki:



Próbki pisma były wykonywane najpierw atramentem orzechowym produkcji Marcina Pateli, a następnie czarnym tuszem marki KWZ Ink.

piątek, 15 maja 2020

[Notes] Maruman Mnemosyne B5


Notes z Japonii (znów!). Ach, te japońskie notatniki są fajne, dlatego sprawdzam już kolejny. Notesy Marunam produkowane są w Japonii.  Króciutki rys historyczny: firma została założona w 1920 roku i nieprzerwanie produkuje artykuły papiernicze, czyli notesy, szkicowniki, segregatory, bloki listowe i inne.  Seria Mnemosyne (nazwana tak na cześć greckiej bogini pamięci Mnemozyny) ma notatniki w różnych formatach, grubsze, cieńsze do wyboru. Mnie spodobał się model 194.

wtorek, 5 maja 2020

[Notes] Apica A5


W moje ręce trafił kolejny notes do przetestowania. To Apica, japoński zeszyt (mam słabość do japońskich wyrobów, oni tam umieją w papier), formatu szkolnego, czyli A5.
Chcecie poczytać najpierw trochę o firmie?
Firma produkująca te notesy została założona w 1916r. w Japonii pod nazwą "Japan Notebook Manufacture". Po kilkudziesięciu latach (w 1973r.) zmieniła nazwę na "Apica", oczywiście dalej produkując notesy. W 1984 roku w firmie opracowano papier bezkwasowy, o neutralnym pH, czyli taki, który nie żółknie i nie kruszy się po pewnym czasie. Spójrzcie, jeśli macie, na książki drukowane do lat 80, mają wyraźnie pożółkłe strony i zaczynają im się kruszyć kartki. Papier bezkwasowy pozwala nam mieć pewność, że nasze zapiski nie ulegną zniszczeniu po kilkunastu latach.
Zeszyty Apica są popularne w Japonii, można je spotkać w teczkach wielu japońskich uczniów.
 

sobota, 28 marca 2020

[Notes] Colorverse Nebula A5 (z papierem Tomoe River)


Colorverse Nebula pojawił się w ofercie sklepu Calligrafun, a ja z miejsca zapragnęłam go mieć. Dzięki współpracy z tym sklepem - mam! I mogę dla was (i dla siebie oczywiście też) przetestować.

Od razu przyznam się, dlaczego zapragnęłam - otóż w tym notesie jest papier Tomoe River, a to jest, proszę państwa, najwyższa klasa papieru. Tam niżej będę wymieniać zalety, a na razie zacznijmy od danych technicznych.

środa, 4 marca 2020

[Notes] Kartos Florentia A5

Fot. materiały prasowe producenta

Zaczyna się jak w bajce - dawno dawno temu dostałam zeszyt. Taki cienki, ale śliczny, z przepiękną okładką, a jednocześnie z rekomendacją, że to świetny papier do pióra. To zeszyt Kartos, produkt włoski. Marka Kartos to lider branży papierniczej we Włoszech, działa od 50 lat. Obecnie przejęta przez Toscana Carte Pregiate, ale zdaje się, że sposobu produkcji nie zmienili. Wciąż wytwarzają piękne papeterie, bloczki, koperty, zeszyty i papier do pakowania prezentów. Ich znakiem rozpoznawczym jest złoty proszek, którym ozdabiają swoje wyroby. Dbają też o jakość papieru, nie tylko o wygląd.

poniedziałek, 9 września 2019

Liniatury w notatnikach - wyobraźnia producentów


Liniatury w notatnikach - a cóż to za temat? Przecież wiadomo, że mamy notesy gładkie, w linię oraz w kratkę. Jednak gdy baczniej przyjrzymy się rynkowi papierniczemu w segmencie notatników, okaże się, że producenci oferują nam nowe, ciekawe rozwiązania.

Notesy gładkie

 

Wiadomo, że to czyste, puste strony i tak już chyba zostanie. Czasami do takich notesów dodawane są liniuszki (coraz rzadziej).

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Pen Show Poland 2019 - relacja


 Pen Show Poland 2019 w tym roku zmienił lokalizację, przeniósł się z kina Kosmos na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego. To z pewnością korzystna zmiana, jeśli chodzi o powierzchnię wystawową, a także doświetlenie ekspozycji. Impreza była rozmieszczona na piętrze wydziału, można tam było wejść schodami lub wjechać windą. Wstęp płatny 5 zł, a dla uczestników warsztatów kaligraficznych bilet wstępu był wliczony w cenę warsztatu.

Co można było robić na Pen Show Poland? Tak, tym razem kieruję notkę do tych, którzy jeszcze tego nie wiedzą.



środa, 10 kwietnia 2019

"Piękna litera. Kursywa angielska. Minuskuła karolińska" Ewa Landowska, Barbara Bodziony - podręcznik do kaligrafii

Kiedy zaczęłam uczyć się kaligrafii, postawiłam na naukę bezpośrednio u nauczyciela. Zapisywałam się więc na kolejne kursy, jednodniowe bądź weekendowe, ćwicząc pod fachowym okiem, otrzymując na bieżąco porady i korektę błędów. I powiem wam, że to było dobre. Nie szukałam wtedy podręczników, wiedziałam, że z materiałami w języku polskim jest krucho ("Copperplate" Barasińskiego trudno nazwać podręcznikiem).
Nie żałuję ani minuty spędzonej na warsztatach, stwierdzam jednak, że gdyby ten podręcznik pojawił się nieco wcześniej, istnieje cień szansy, że wydałabym na nie nieco mniej pieniędzy.

Podręcznik, który trzymam w ręce, jest bowiem tak dobry, że można się z niego nauczyć kaligrafii w domu. Od razu jednak dodam, że można, ale pomoc nauczyciela, zwłaszcza na początkowym etapie nauki, daje bardzo wiele. Zbrojni w podstawową wiedzę o choćby o sposobie trzymania obsadki i kąta nachylenia stalówki możemy potem w stu procentach wykorzystać porady zawarte w książce.

poniedziałek, 8 października 2018

"Kaligrafia. Zeszyt z kalką"


"Kaligrafia. Zeszyt z kalką" to jest, proszę państwa, książka, którą kupiłam z zamiarem zjechania jej na blogu. Wiem, to są bardzo nieczyste pobudki i zostałam za to ukarana. Chociaż właściwie to nie była kara w dosłownym tego słowa znaczeniu, ot, po prostu nie mogę jej zjechać od góry do dołu. 

"Kaligrafia" to książka, z której absolutnie nie można nauczyć się kaligrafii. Zresztą chyba nawet do tego nie aspiruje. Mamy tu kilka stron z literami w różnych stylach: kursywa, minuskuła, wersaliki, uncjała - widać, że pomieszanie z poplątanym? Są też monogramy, zawijasy, esy-floresy, kreski, fale (bez sensu na końcu, to powinno być na początku), ba, nawet kanji!  To wszystko możemy sobie oglądać, a jak się trafi na stronę z kalką, to przerysować to i owo.  

środa, 11 kwietnia 2018

Pen Show Poland, 7-8 kwietnia 2018, Katowice, kino Kosmos - relacja


 Za mną weekend  pełen wrażeń piórowych, bo właśnie spędziłam dwa dni w kinie Kosmos w Katowicach na corocznej imprezie Pen Show Poland.
Nie wiem, jak organizatorzy to robią, ale dokonują cudów, by pomieścić w kinie taki ogrom wystawców, sklepów, dystrybutorów, kolekcjonerów i zwykłych zapaleńców, którzy nie mogą się obejść bez pióra wiecznego, stalówki, obsadki i papieru.

środa, 21 marca 2018

ŚBK: Nie samymi książkami bloger żyje, czyli o naszych pasjach


Dziś post tematyczny ŚBK, czyli o swoich pasjach opowiadają członkowie grupy Śląskich Blogerów Książkowych. Kiedyś opowiadałam wam o swojej kolekcji, pokazywałam wtedy notesy i notatniki, jakie udało mi się zebrać. Dziś opowiem trochę o swojej pasji, jaką stała się od kilku lat kaligrafia.  





Trochę to wyszło właśnie z notesów, bo w poszukiwaniu opinii o papierze zarejestrowałam się na forum o piórach, a co za tym idzie, zaczęłam bywać na Pen Show Poland w Katowicach. W kwietniu  2015 roku byłam na pierwszych w moim życiu dwugodzinnych warsztatach kaligraficznych, które prowadziła Ewa Landowska. I przepadło, od tego czasu kaligrafia na trwale zagościła w moim sercu. 

wtorek, 23 stycznia 2018

[Notes] Archie's Calligraphy


Na Dniu Pióra Wiecznego, który odbył się w listopadzie zeszłego roku w Warszawie, miał swoją premierę specjalistyczny notatnik do kaligrafii. Blok nazywa się Archie's Calligraphy i przeznaczony jest do ćwiczeń stylu copperplate. Zaprojektował go Artur Rzepka, który sam ćwiczy kaligrafię, toteż wie, o co w kaligrafii, zwłaszcza ostrą stalówką, biega. Zrobił taki notatnik, w jakim sam chciałby ćwiczyć kaligrafię.

środa, 6 grudnia 2017

"Kaligrafia" Grzegorz Barasiński


Zabieram się do opisania tej książki od trzech miesięcy i wciąż jakoś nieskładnie mi idzie. Jednak spróbuję, bo widziałam, że są osoby zainteresowane tą pozycją. 
"Kaligrafia" Grzegorza Barasińskiego to zbiór prac autora opatrzone kilkuzdaniowym (lub jednozdaniowym) opisem na górze każdej strony. Obok jest czysta strona na próby własne.

Co można w tej książce znaleźć? 

środa, 5 lipca 2017

[Pióra wieczne] Napełnianie piór wiecznych


Wcale nie uważam się za autorytet w zakresie piór, ale Moreni namawiała mnie kiedyś na popełnienie okołopiórowej notki. Uległam, jak widać. Kiedyś już pisałam, jak wybrać dla siebie pierwsze pióro, a teraz kilka słów o tym, jak je napełniać.
UWAGA, nie omawiam tutaj WSZYSTKICH systemów, tylko kilka, z jakimi osobiście miałam do czynienia.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

"Copperplate. Kaligrafia od podstaw" Grzegorz Barasiński


Trafiła w moje ręce kolejna propozycja książka adresowana do miłośników pisma ręcznego. To "Copperplate. Kaligrafia od podstaw" Grzegorza Barasińskiego, reklamowana na stronie wydawcy jako "podręcznik do kaligrafii w stylu kursywy angielskiej po polsku".

Co znajdziemy w podręczniku?

Rys historyczny omawiający pismo copperplate od początku jego istnienia. Dość obszerne omówienie podstaw, obejmujące wybór odpowiedniego narzędzia, atramentu, papieru. Jest też rozdział poświęcony liniaturze, której powinno się używać do ćwiczeń.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Kaligrafia artystyczna. Ćwiczenia w piśmie ozdobnym i w stylu retro"


Skusiłam się zachęcona szumnym tytułem "Kaligrafia artystyczna". Zdjęcie na okładce też zachęcało: stalówka w obsadce, zamaszysty podpis na starym dokumencie.
Notka z tyłu okładki głosi:
"Publikacja została przygotowana z myślą o tych, którzy poszukują materiałów do ćwiczenia się w sztuce kaligrafii artystycznej. Dzięki zawartym w książce przykładom użycia pisma w stylu retro czytelnik ma szansę nie tylko  przyjrzeć się kształtowi ozdobnych liter, ale także samodzielnie poćwiczyć ich wykonanie. Ułatwia to układ publikacji - prezentacji każdej litery alfabetu (małej i wielkiej) towarzyszy liniatura, w której można doskonalić umiejętność prowadzenia ręki, a przykłady znanych formuł i imion napisanych w stylistyce retro umożliwią stworzenie własnych, niepowtarzalnych zaproszeń, życzeń świątecznych i innych kartek okolicznościowych."

poniedziałek, 13 marca 2017

Książkowo i kaligraficznie - relacje, zdjęcia, zaproszenia

Kochani, znów w weekend udzielałam się towarzysko!

W sobotę uczestniczyłam w warsztatach kaligraficznych pod okiem Ewy Landowskiej. Z dumą obwieszczam, że znam (nie znaczy to, że umiem) już kształty wszystkich wielkich liter copperplate'a. Teraz tylko ćwiczyć!

Fot. Marcin Patela

piątek, 10 marca 2017

"Co? Jak? Napisać" J. H. Cromwell - książka i zeszyt


Obserwuję, że na rynku książkowym pojawia się coraz więcej pozycji z zakresu kaligrafii oraz liternictwa. Niezmiernie mnie to cieszy, bo lubię tę dziedzinę, z entuzjazmem więc sprawdzam jedną po drugiej. Całkiem niedawno przedstawiałam na blogu "Liternictwo" czterech autorek. "Co? Jak? Napisać" przywędrowała do mnie w tym samym czasie. Zajrzałam do obu prawie jednocześnie.  "Liternictwo" bardzo mnie ujęło ogromem pomysłów i niekłamanym entuzjazmem autorek w propagowaniu swojej pasji i prezentowaniu nowych rozwiązań. Na tym tle książka Cromwella wygląda surowo, wręcz ascetycznie. Przyznam się, że po pierwszym przekartkowaniu odłożyłam ją zniechęcona na półkę, mrucząc pod nosem, że tam nic nie ma, same alfabety różnymi krojami liter, żadnego opisu, wyjaśnienia, nic.

Potrzebowałam trochę czasu, żeby się przekonać do tej książki. Opowiem wam, jak ona wygląda. Na początku jest krótki dwuzdaniowy (sic!) wstęp,  w którym autor pisze, że metoda jest prosta, trzeba tylko wziąć do ręki coś do pisania i pisać. I tyle, jeśli chodzi o jakiekolwiek objaśnienia. Dalej mamy powtarzalny układ:
-  strona pokazująca kierunek linii przy pisaniu litery,
-  strona z kolorową wersją litery,
-  strona z alfabetem: małe i duże litery, cyfry, ewentualnie ligatury,
 - strona z miejscem na ćwiczenia, z kratką i pomocniczymi liniami.