Jacht "Selma" początkowo miał nazywać się "Salma", na cześć Salmy Hayek. Okazało się jednak, że po wrzuceniu w wyszukiwarkę imienia Salma dzieją się rzeczy niezwykłe i żadna z nich nie kojarzyła się z jachtem, stąd drobna modyfikacja nazwy.
Na tym jachcie Piotr Kuźniar i jego załoga wyruszyli w rejs na Antarktydę. Wcale nie chcieli zdobywać zdobytego już przecież bieguna, chcieli wpłynąć na Morze Rossa i dotrzeć do Zatoki Wielorybów. Tym samym pobić rekord świata w żegludze najdalej na południe. Żeglowanie po akwenach skutych lodem jest trudne nawet dla dużych jednostek o mocnych kadłubach, a dla kilkunastometrowego jachtu to jest jakiś kosmos. Zimno, oblodzenie, góry lodowe, sztormy - prawdziwa polarna szkoła przetrwania.