Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gilbert Keith Chesterton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gilbert Keith Chesterton. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 września 2009

"Złamana szabla" Gilbert Keith Chesterton


To malutka książeczka zawierająca trzy opowiadania kryminalne. Pierwsze najbardziej utkwiło mi w pamięci, a to dlatego, że - nietypowo - bohater rozwiązuje zagadkę z przeszłości. Kto czytał "Córkę czasu" pani Tey? O tym, jak to Alan Grant udowodnił, iż Ryszard III wcale nie był dzieciobójcą i tyranem? No, to tu mamy ciut podobny motyw. Ksiądz detektyw ogląda pomnik bohatera wojennego, generała, który poległ chwalebnie w walce z przeważającymi siłami wroga. W trakcie czytania dowiadujemy się, iż bohater wcale nie jest takim bohaterem, gdzieś tam w zakamarkach czai się morderstwo, a ksiądz na podstawie dawnych listów, zapisków i notatek odkrywa prawdę. Świetne, bo opiera się na czystej dedukcji. Pozostałe opowiadania nie są już tak błyskotliwe, ale również solidne. A całość ma swój urokliwy klimat angielskości, posmak Conan Doyle'a, chłodną dystynkcję.
Polecam. A sama idę szukać innych książek tego pana, spodobał mi się.