Jeśli w jakimś komiksie czy książce poruszany jest temat związany z szeroko pojętym słowem pisanym, to dla mnie taka pozycja jest szczególnie warta uwagi. Dlatego ukazanie się "Daily Star" w serii "Lucky Luke" od razu mnie zelektryzowało.
Bohaterem komiksu tym razem wcale nie jest słynny kowboj, tylko Horacy P. Greely. Drukarz, redaktor, zecer, właściciel gazety, korespondent, słowem ktoś, kto urodził się z gazetą pod pachą. Wydawanie prasy na Dzikim Zachodzie wcale nie jest taka łatwą sprawą, ale dzięki pomocy Lucky Luke'a oraz swojej olbrzymiej determinacji Horacy daje radę.
