"Kuchnia pełna cudów" - to książka, która trochę przenosi mnie w świat dzieciństwa. Po raz pierwszy ukazała się w 1977 roku, miałam wtedy cztery lata i na pewno jeszcze nie czytałam, ale myślę, że oglądałam obrazki w książkach dla dzieci. Wydawca nie unowocześnił wydania, zostawił szatę graficzną, taką jaka była przed czterdziestu laty i chwała mu za to. Dzięki temu od razu po otwarciu książki i rzuceniu okiem na ilustracje Ewy Salamon czuje się ten dawny klimat. To się chyba dzieje jakoś podprogowo!
"Kuchnia pełna cudów" jest na poły książką dla dzieci, na poły książką kucharską. Bohaterami jest rodzina państwa Kowalskich: mama Dorota, tata Jan i dzieci Justyna i Tomek. Jak można wnosić z książki, życie rodzinne skupia się w kuchni. Co i rusz obchodzone są imieniny, urodziny, święta i inne uroczystości. Okazji do przygotowywania pyszności jest mnóstwo, a że Justyna i Tomek to bardzo kreatywne dzieci, to i przepisów w książce jest dużo.
Tyle, że to nie są przepisy na jakieś konkretne potrawy, tylko teatrzyk kuchenny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Terlikowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Terlikowska. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 sierpnia 2017
piątek, 6 stycznia 2017
"Przygody kropli wody" Maria Terlikowska, Bohdan Butenko
"Przygody kropli wody" pamiętam z dzieciństwa. Co prawda bardziej pamiętam "Krople na start" Górskiego, ale nikt tego nie chce wznawiać, więc zakupiłam "Przygody...".
Kropla wody wędruje po świecie, wpada do kałuży, paruje, przyłącza się do chmury, skrapla, pada, zamarza, rozsadza skałę, wpada do rzeki, filtruje się i na koniec odnajduje się w kranie.
Dzieciom się bardzo podobało, zwłaszcza Krzysiowi. Obieg wody poznał już w szkole, znał więc temat, a że w tej książce jest to przedstawione z humorem, miał frajdę. Śmialiśmy się do rozpuku, gdy zamarzająca kropla rozsadziła skałę i zdziwiona rzekła:
"Nie wiedziałam, daję słowo
Że mam siłę wybuchową".
Mnie się trochę trudniej czytało, bo pisana, a nie drukowana (chodzi o krój czcionki), a ja się przyzwyczaiłam do drukowanego.
Rysunki Butenki są ponadczasowe. Bardzo się cieszę, że książka ukazała się w nowym, pięknym wydaniu. Może i Górskiego tak wznowią (trzymam kciuki za to).
"Przygody kropli wody" Maria Terlikowska, ilustracje Bohdan Butenko, Muza S.A., Warszawa 2015.
Subskrybuj:
Posty (Atom)